sobota, 10 sierpnia 2013

Poradnik instant skutecznego blogera

Byliście na warsztatach dla blogerów Bibliocamp 2013 organizowanych jakiś czas temu przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną w Gdańsku?

Jeśli nie, albo byliście i nie pamiętacie wszystkiego, o czym było mówione, koniecznie ściągnijcie (legalnie! za darmo!) poradnik instant, który przygotowała WiMBP. Ja ściągnęłam i jestem bardzo zadowolona. :)

Publikacja streszcza treść warsztatów Bibliocamp 2013, w fajny i przystępny sposób. Świetne estetyczne i nowoczesne wykonanie i masa przydatnej, nieprzegadanej wiedzy w formie krótkich slajdów. Bajka.

fot. materiały prasowe
































W poradniku m.in. o tym:
jak stworzyć bloga i jak go dobrze poprowadzić,
jak zwrócić na swojego bloga uwagę czytelników,
jak - jako bloger książkowy - nawiązać współpracę z wydawcami,
jakie blogi czytać,
co to jest crowdfunding i jak z niego korzystać,
o możliwościach internetu,

i dużo, dużo więcej.

Myślę, że te informacje na tyle są uniwersalne, że nie trzeba być blogerem, można tylko czytać blogi - i dzięki poradnikowi zacząć robić to świadomie, albo po prostu być miłośnikiem literatury, recenzentem, aspirującym pisarzem.

Świetna publikacja, polecam! Brawo WiMBP w Gdańsku!

Do ściągnięcia tutaj: BIBLIOCAMP BLOGI/ KSIĄŻKI/ LUDZIE


A tymczasem wracam do czytania książki, którą Wam już bardzo niedługo zrecenzuję :)

środa, 7 sierpnia 2013

Pluralia Tantum

Poczta na WP już od dawna męczy mnie przeokrutnie swoim spamem. Ale przynajmniej tytuły spam-maili bywają dość przemyślane i przykuwające uwagę. Ostatnio nawet przykuły moją uwagę bykiem ;)





Perfumy bowiem, jak spodnie i okulary i drzwi i obcęgi i skrzypce i majtki, nie mają liczby pojedynczej. Wszystkie te słowa należą do tajemniczo brzmiącej kategorii "pluralia tantum". Tutaj ciekawie o tym, dlaczego z perfumami jest jak jest: Są wyłącznie perfumy

(Lody to też pluralia tantum! Chyba, że no... hmm... ;) )

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Cuda w Empiku

Poniedziałek sentymentalny. Takie cuda do dostania w Empiku.

Pamiętacie? :)

Poczytaj mi mamo

Ja do dzisiaj mam takie papierowe pamiątki ze swojego dzieciństwa. Ilustrowane "Baśnie" Andersena, "Mały Książę", "Lato leśnych ludzi"... A z serii Poczytaj mi mamo mam na pewno "W aeroplanie" Juliana Tuwima. I dużo dużo więcej, tylko ciężko przywołać z pamięci, a boję się przekopywać te skarby - z reguły jak coś rozgrzebię, to potem uprzątnięcie tego zajmuje mi wieki.

To może następnym recenzja jakiejś "oldschoolowej" książeczki dla dzieci? ;)

czwartek, 1 sierpnia 2013

Radość!

Chorowanie ma tę zaletę, że czasem robi się bezwiednie różne bzdurne rzeczy, które mają nieoczekiwany skutek. Rzadko biorę udział w konkursach, właściwie nigdy, odkąd jako dziecko nie mogłam nigdy niczego wygrać. Ostatnio będąc strasznie osłabiona i nie w pełni sił umysłowych wzięłam udział w konkursie zorganizowanym przez Bibliotekę Manhattan. Nic rozwijającego czy kreatywnego - wyszukiwanie w internecie odpowiedzi na pytania związane z książkami, które biblioteka ma w ofercie. Zrobiłam, żeby zabić czas, coś tam jeszcze można było wygrać, chociaż sądząc z charakteru konkursu, sądziłam że co najwyżej książkę z działu "Fantastyka", jedną z gatunku tych, które "nie schodzą".

A tymczasem...

Tadam!

(zdjęcie zastępcze, gdyż chwilowo nie posiadam żadnego programu graficznego, nie licząc painta - uroki reinstalacji systemu <3 )


To oznacza, że w niedługim czasie pojawi się na Books Are The Weapon masa świeżutkich recenzji specjalnie dla Was!

Radość :)

niedziela, 28 lipca 2013

Prawda Palina

Od jakiegoś czasu natykałam się na reklamy "Prawdy" Michaela Palina. Z reguły nie reaguję na nachalny marketing, ale tym razem postanowiłam zaryzykować. Kupiłam, przeczytałam, oceniłam. Zapraszam do przeczytania. :)

"Prawda" to historia dziennikarza, który nareszcie dostaje zlecenie na miarę swoich możliwości – i to w chwili, gdy myśli, że w tej sferze nic go już nie czeka. Przy okazji na pozór banalnej historii Palin bez cienia moralizatorstwa porusza ważne dziś dla współczesnego mieszkańca Ziemi sprawy ekologii i rozwoju cywilizacyjnego oraz związanych z nimi dylematów moralnych.

Bohater "Prawdy", Keith Mabbut, jest dziennikarzem ekologicznym, który choć ma na swoim koncie niemałe sukcesy, od dawna już nie otrzymuje interesujących propozycji zawodowych. Rezygnuje z wyznawanych wartości i dla pieniędzy zadowala się pracą dla korporacji. Po zakończeniu pracy nad zamówioną książką wychwalającą firmę NorthOil (i oczywiście tuszującą wszelkie nieprawidłowości), wraca do rodzinnego Londynu, by dowiedzieć się, że jego żona znalazła sobie innego.

Na usprawiedliwienie żony (Polki!) Krystyny należy dodać, że małżeństwo od dwóch lat jest już tylko na papierze. Keith i, jak ją lubi nazywać, Krys żyją w separacji. Jednak nieżyciowy Mabbut, mieszkający z nastoletnią córką, wciąż nie potrafi się pogodzić z rozstaniem. W ogóle relacje międzyludzkie nie są jego mocną stroną. Może to wina Palina i nieumiejętnego stworzenia postaci, a może taki ten bohater miał być - enigmatyczny, wycofany, bierny i trochę nijaki. Przez pierwszy kilkadziesiąt stron książki bardzo niewiele dowiadujemy się o nim. Ma jeszcze syna, ale i ich relacje mocno odbiegają od wymarzonych. To wszystko skutkuje tym, że 56-letni Keith jest coraz bliższy pogrążenia się w depresji.

Bohater "Prawdy" nie tylko rodzinnie nie jest spełniony. Pozbawiony jakichkolwiek perspektyw zawodowych, postanawia powrócić do swojej nigdy niezrealizowanej pasji i poświęca się napisaniu debiutanckiej powieści z zakresu historii alternatywnej. Jak jednak nietrudno przewidzieć, los decyduje inaczej i Mabbut dostaje ofertę, o jakiej nie miał nawet odwagi marzyć. Ofertę nie do odrzucenia, którą… odrzuca. Ale czy można tak po prostu odrzucić życiową szansę, która może odmienić diametralnie czyjeś życie, zwłaszcza gdy ten ktoś nie ma już niczego do stracenia?

"Prawda" nie jest literackim majstersztykiem. Brakuje mocniejszego zarysowania głównego bohatera, a historia, choć ciekawa, bywa prowadzona monotonnie i przewidywalnie. Mimo to, jest to bardzo interesująca książka z punktu widzenia warsztatu dziennikarza-reportera. Trzeba przyznać, że Palin bardzo się do tego przyłożył, dzięki czemu czytelnik może dokładnie przyjrzeć się reporterskiemu procesowi twórczemu. Książka otwiera także oczy na niebezpieczeństwa czyhające na doświadczonego, a co dopiero młodego, dziennikarza, jakimi są zarówno niezdrowy idealizm, jak i zaprzedawanie siebie i swoich ideałów.

Książka zyskuje także dzięki egzotyce, bo Palin znaczną część akcji umieszcza w (moich ukochanych!) Indiach. Trzeba mu przyznać, że jest wnikliwym obserwatorem i zgrabnie oddaje rzeczywistość, skupiając się na detalach, a jednocześnie nie zanudza czytelnika niepotrzebnie długimi opisami. Powieść jest napisana lekkim językiem, bez wyraźnego stylu, co ma tę zaletę, że jest skierowana do wszystkich. Jak dla mnie, zabrakło jednak charakteru, takiego sznytu, który odróżniłby tę powieść językowo od przeciętnego kryminału.

Zapewne jak większość czytelników "Prawdy", do sięgnięcia po książkę skusiło mnie nazwisko autora. Tym, którzy nie wiedzą przypomnę, że Palin jest jednym z filarów legendarnej grupy Monty Pythona. Przynależność do takiej grupy zobowiązuje, stąd też moje oczekiwania względem książki były wysokie. Palin, jako znany komik i mistrz absurdalnego humoru, zawiódł mnie. Ale uważam, że wystarczy nie spodziewać się po "Prawdzie" Monty Pythona, żeby być zadowolonym z tej książki. Dlatego z czystym sumieniem ją polecam.

wtorek, 23 lipca 2013

Warsztaty! Warsztaty!

No to jestem z powrotem.

A wraz ze mną warsztaty!

Niedługo w Sopocie długo wyczekiwany przeze mnie festiwal Literacki Sopot. A tam targi książki, spotkania z pisarzami, no i oczywiście warsztaty. Do rozpoczęcia festiwalu pozostał niespełna miesiąc, a póki co ruszyły zapisy na warsztaty prowadzone w ramach sopockiej inicjatywy literackiej.

Ja na pewno chętnie się na jeden wybiorę i Was też gorąco zachęcam do udziału. Do wyboru macie dwudniowe warsztaty reportażu (16-17.08) i tajemniczo brzmiące warsztaty technologiczno-literackie z elementami recenzenckiego coachingu (19.08).

Więcej informacji, formularz zgłoszeniowy i regulamin znajdziecie na stronie festiwalu: http://www.literackisopot.pl/warsztaty/

No to jak? Zgłaszamy udział! :)