![]() |
| Od lewej: Tadeusz Lubelski, Tadeusz Sobolewski, Michał Chaciński. |
czwartek, 22 sierpnia 2013
Ich troje
Na spotkaniu z tymi panami byłam kilka dni temu. Właśnie jestem w trakcie przygotowywania relacji dla Was. Stay tuned :)
niedziela, 18 sierpnia 2013
Szwedzki półmetek
Festiwal Literacki Sopot jest już na półmetku. Przed nami jeszcze tylko dwa dni warsztatów, targów książki i spotkań z pisarzami. Och, i wielu wielu innych atrakcji.
Spotkanie otwierające festiwal pokazało, że uwielbiamy nie tylko szwedzkie kryminały ale i szwedzkie książki dla dzieci. (Ja co prawda ze skandynawskich książek załapałam się jedynie na "Dzieci z Bullerbyn" i "Muminki", ale okazuje się, że współczesne dzieci szaleją na punkcie skandynawskiej literatury.)
16.08 gościem prowadzącej spotkanie Magdaleny Grzebałkowskiej była szwedzka pisarka dziecięca Asa Lind, znana najmłodszym czytelnikom m.in. jako autorka "Piaskowego Wilka". Spotkanie odbyło się w Muzeum Sopotu. W wydarzeniu uczestniczyło wiele dzieci, nie brakowało też dorosłych.
Szwedzka pisarka porusza trudne tematy. Pisze m.in. o godzeniu się ze śmiercią bliskich. Jej książki można kupić także w Polsce w świetnym przekładzie wykonanym przez Agnieszkę Stróżyk. Pisarka spotkała się z czytelnikami w czasie trwającego festiwalu Literacki Sopot i promowała swoją najnowszą książkę, do której ilustracje przygotowała Joanna Hellgren.
- Dzieci żyją w świecie rzeczywistym, ze wszystkimi jego problemami. Dlatego nie można unikać trudnych tematów w literaturze dziecięcej, tak w Sopocie mówiła pisarka, której najnowsza książka dla dzieci "Chusta babci" opowiada o śmierci i pożegnaniu z bliskimi.
Książka porusza temat uznawany w literaturze dziecięcej za tabu, czyli śmierć. Opowiada o powrocie babci ze szpitala i procesie żegnania się z bliskimi. Pisarka mówiła m.in. o konieczności wykraczania poza pewne utarte wzorce kulturowe, także w odniesieniu do dzieci.
- Uważam, że różne są granice tabu w kulturach. A to, co łączy różne kultury, to chęć chronienia dziecka. Jest jeszcze oddzielna kwestia tego, co uznajemy za stosowny temat, a co jest niestosowne w literaturze dla dzieci. W Szwecji też słyszę pytania, czy ta książka jest odpowiednia dla małego czytelnika. Ale dla mnie, jako pisarki to jest oczywiste. To są tematy, które należy w literaturze dziecięcej podejmować, mówiła Lind.
Prowadząca spotkanie Magdalena Grzebałkowska zauważyła, że czytelnik ma inne oczekiwania wobec książek dla najmłodszych. Rodzice w Polsce mogą się obawiać, czy książka będzie odpowiednia, czy nie wystraszy malucha.
Asa Lind uważa, że w książkach dla dzieci trzeba poruszać prawdziwe problemy. - W wielu krajach dzieci żyją w trudnych sytuacjach. Borykają się z problemem alkoholizmu rodziców, przemocy domowej... Nie jest łatwo być dzieckiem ze względu na granice, które wyznacza świat dorosłych. Bardzo dziwne byłoby niezauważanie tych trudnych tematów i tworzenie literatury dziecięcej, w której wszystko jest doskonałe.
Podobnie jak inne skandynawskie pisarki, m.in. Tove Jansson i Astrid Lindgren, Asa Lind jest ceniona i lubiana przez Polaków. W 2011 roku otrzymała wyróżnienie w konkursie Świat Przyjazny Dziecku za serię książek o piaskowym wilku. Co ciekawe, zanim Lind została pisarką, była dziennikarką, kucharką, kelnerką, listonoszem... Pracowała także przy sadzeniu choinek.
- Zawsze uwielbiałam pisać. To było moje ulubione zajęcie obok czytania. Dorastałam w środowisku, w którym nie było pisarzy, ale w tym środowisku bardzo dużo się czytało. Byłam więc otoczona ludźmi, którzy chętnie sięgali po książki, ale nikomu nie przychodziło do głowy, że można sobie wybrać taki sposób na życie, jakim jest pisanie. Sama zrozumiałam to dopiero będąc dorosłą osobą, powiedziała pisarka.
W ramach spotkań literackich dla dzieci, w poniedziałek o 13:30 w Muzeum Sopotu odbędzie się jeszcze spotkanie ze szwedzką pisarką Moni Nilsson. A we wtorek zachęcam do przyjścia na spotkanie z wydawcą książek dla dzieci Markiem Zagańczykiem (Zeszyty Literackie). Wydarzenie rozpoczyna się o 13:30 w Muzeum Sopotu. Wstęp na wszystkie spotkania jest darmowy.
Spotkanie otwierające festiwal pokazało, że uwielbiamy nie tylko szwedzkie kryminały ale i szwedzkie książki dla dzieci. (Ja co prawda ze skandynawskich książek załapałam się jedynie na "Dzieci z Bullerbyn" i "Muminki", ale okazuje się, że współczesne dzieci szaleją na punkcie skandynawskiej literatury.)
16.08 gościem prowadzącej spotkanie Magdaleny Grzebałkowskiej była szwedzka pisarka dziecięca Asa Lind, znana najmłodszym czytelnikom m.in. jako autorka "Piaskowego Wilka". Spotkanie odbyło się w Muzeum Sopotu. W wydarzeniu uczestniczyło wiele dzieci, nie brakowało też dorosłych.
![]() |
| Od lewej: Magdalena Grzebałkowska, Agnieszka Stróżyk, Asa Lind. |
Szwedzka pisarka porusza trudne tematy. Pisze m.in. o godzeniu się ze śmiercią bliskich. Jej książki można kupić także w Polsce w świetnym przekładzie wykonanym przez Agnieszkę Stróżyk. Pisarka spotkała się z czytelnikami w czasie trwającego festiwalu Literacki Sopot i promowała swoją najnowszą książkę, do której ilustracje przygotowała Joanna Hellgren.
- Dzieci żyją w świecie rzeczywistym, ze wszystkimi jego problemami. Dlatego nie można unikać trudnych tematów w literaturze dziecięcej, tak w Sopocie mówiła pisarka, której najnowsza książka dla dzieci "Chusta babci" opowiada o śmierci i pożegnaniu z bliskimi.
Książka porusza temat uznawany w literaturze dziecięcej za tabu, czyli śmierć. Opowiada o powrocie babci ze szpitala i procesie żegnania się z bliskimi. Pisarka mówiła m.in. o konieczności wykraczania poza pewne utarte wzorce kulturowe, także w odniesieniu do dzieci.
- Uważam, że różne są granice tabu w kulturach. A to, co łączy różne kultury, to chęć chronienia dziecka. Jest jeszcze oddzielna kwestia tego, co uznajemy za stosowny temat, a co jest niestosowne w literaturze dla dzieci. W Szwecji też słyszę pytania, czy ta książka jest odpowiednia dla małego czytelnika. Ale dla mnie, jako pisarki to jest oczywiste. To są tematy, które należy w literaturze dziecięcej podejmować, mówiła Lind.
Prowadząca spotkanie Magdalena Grzebałkowska zauważyła, że czytelnik ma inne oczekiwania wobec książek dla najmłodszych. Rodzice w Polsce mogą się obawiać, czy książka będzie odpowiednia, czy nie wystraszy malucha.
Asa Lind uważa, że w książkach dla dzieci trzeba poruszać prawdziwe problemy. - W wielu krajach dzieci żyją w trudnych sytuacjach. Borykają się z problemem alkoholizmu rodziców, przemocy domowej... Nie jest łatwo być dzieckiem ze względu na granice, które wyznacza świat dorosłych. Bardzo dziwne byłoby niezauważanie tych trudnych tematów i tworzenie literatury dziecięcej, w której wszystko jest doskonałe.
Podobnie jak inne skandynawskie pisarki, m.in. Tove Jansson i Astrid Lindgren, Asa Lind jest ceniona i lubiana przez Polaków. W 2011 roku otrzymała wyróżnienie w konkursie Świat Przyjazny Dziecku za serię książek o piaskowym wilku. Co ciekawe, zanim Lind została pisarką, była dziennikarką, kucharką, kelnerką, listonoszem... Pracowała także przy sadzeniu choinek.
- Zawsze uwielbiałam pisać. To było moje ulubione zajęcie obok czytania. Dorastałam w środowisku, w którym nie było pisarzy, ale w tym środowisku bardzo dużo się czytało. Byłam więc otoczona ludźmi, którzy chętnie sięgali po książki, ale nikomu nie przychodziło do głowy, że można sobie wybrać taki sposób na życie, jakim jest pisanie. Sama zrozumiałam to dopiero będąc dorosłą osobą, powiedziała pisarka.
W ramach spotkań literackich dla dzieci, w poniedziałek o 13:30 w Muzeum Sopotu odbędzie się jeszcze spotkanie ze szwedzką pisarką Moni Nilsson. A we wtorek zachęcam do przyjścia na spotkanie z wydawcą książek dla dzieci Markiem Zagańczykiem (Zeszyty Literackie). Wydarzenie rozpoczyna się o 13:30 w Muzeum Sopotu. Wstęp na wszystkie spotkania jest darmowy.
wtorek, 13 sierpnia 2013
sobota, 10 sierpnia 2013
Poradnik instant skutecznego blogera
Byliście na warsztatach dla blogerów Bibliocamp 2013 organizowanych jakiś czas temu przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną w Gdańsku?
Jeśli nie, albo byliście i nie pamiętacie wszystkiego, o czym było mówione, koniecznie ściągnijcie (legalnie! za darmo!) poradnik instant, który przygotowała WiMBP. Ja ściągnęłam i jestem bardzo zadowolona. :)
Publikacja streszcza treść warsztatów Bibliocamp 2013, w fajny i przystępny sposób. Świetne estetyczne i nowoczesne wykonanie i masa przydatnej, nieprzegadanej wiedzy w formie krótkich slajdów. Bajka.
W poradniku m.in. o tym:
jak stworzyć bloga i jak go dobrze poprowadzić,
jak zwrócić na swojego bloga uwagę czytelników,
jak - jako bloger książkowy - nawiązać współpracę z wydawcami,
jakie blogi czytać,
co to jest crowdfunding i jak z niego korzystać,
o możliwościach internetu,
i dużo, dużo więcej.
Myślę, że te informacje na tyle są uniwersalne, że nie trzeba być blogerem, można tylko czytać blogi - i dzięki poradnikowi zacząć robić to świadomie, albo po prostu być miłośnikiem literatury, recenzentem, aspirującym pisarzem.
Świetna publikacja, polecam! Brawo WiMBP w Gdańsku!
Do ściągnięcia tutaj: BIBLIOCAMP BLOGI/ KSIĄŻKI/ LUDZIE
A tymczasem wracam do czytania książki, którą Wam już bardzo niedługo zrecenzuję :)
Jeśli nie, albo byliście i nie pamiętacie wszystkiego, o czym było mówione, koniecznie ściągnijcie (legalnie! za darmo!) poradnik instant, który przygotowała WiMBP. Ja ściągnęłam i jestem bardzo zadowolona. :)
![]() |
| fot. materiały prasowe |
W poradniku m.in. o tym:
jak stworzyć bloga i jak go dobrze poprowadzić,
jak zwrócić na swojego bloga uwagę czytelników,
jak - jako bloger książkowy - nawiązać współpracę z wydawcami,
jakie blogi czytać,
co to jest crowdfunding i jak z niego korzystać,
o możliwościach internetu,
i dużo, dużo więcej.
Myślę, że te informacje na tyle są uniwersalne, że nie trzeba być blogerem, można tylko czytać blogi - i dzięki poradnikowi zacząć robić to świadomie, albo po prostu być miłośnikiem literatury, recenzentem, aspirującym pisarzem.
Świetna publikacja, polecam! Brawo WiMBP w Gdańsku!
Do ściągnięcia tutaj: BIBLIOCAMP BLOGI/ KSIĄŻKI/ LUDZIE
A tymczasem wracam do czytania książki, którą Wam już bardzo niedługo zrecenzuję :)
środa, 7 sierpnia 2013
Pluralia Tantum
Poczta na WP już od dawna męczy mnie przeokrutnie swoim spamem. Ale przynajmniej tytuły spam-maili bywają dość przemyślane i przykuwające uwagę. Ostatnio nawet przykuły moją uwagę bykiem ;)
Perfumy bowiem, jak spodnie i okulary i drzwi i obcęgi i skrzypce i majtki, nie mają liczby pojedynczej. Wszystkie te słowa należą do tajemniczo brzmiącej kategorii "pluralia tantum". Tutaj ciekawie o tym, dlaczego z perfumami jest jak jest: Są wyłącznie perfumy
(Lody to też pluralia tantum! Chyba, że no... hmm... ;) )
Perfumy bowiem, jak spodnie i okulary i drzwi i obcęgi i skrzypce i majtki, nie mają liczby pojedynczej. Wszystkie te słowa należą do tajemniczo brzmiącej kategorii "pluralia tantum". Tutaj ciekawie o tym, dlaczego z perfumami jest jak jest: Są wyłącznie perfumy
(Lody to też pluralia tantum! Chyba, że no... hmm... ;) )
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Cuda w Empiku
Poniedziałek sentymentalny. Takie cuda do dostania w Empiku.
Poczytaj mi mamo
Ja do dzisiaj mam takie papierowe pamiątki ze swojego dzieciństwa. Ilustrowane "Baśnie" Andersena, "Mały Książę", "Lato leśnych ludzi"... A z serii Poczytaj mi mamo mam na pewno "W aeroplanie" Juliana Tuwima. I dużo dużo więcej, tylko ciężko przywołać z pamięci, a boję się przekopywać te skarby - z reguły jak coś rozgrzebię, to potem uprzątnięcie tego zajmuje mi wieki.
To może następnym recenzja jakiejś "oldschoolowej" książeczki dla dzieci? ;)
Ja do dzisiaj mam takie papierowe pamiątki ze swojego dzieciństwa. Ilustrowane "Baśnie" Andersena, "Mały Książę", "Lato leśnych ludzi"... A z serii Poczytaj mi mamo mam na pewno "W aeroplanie" Juliana Tuwima. I dużo dużo więcej, tylko ciężko przywołać z pamięci, a boję się przekopywać te skarby - z reguły jak coś rozgrzebię, to potem uprzątnięcie tego zajmuje mi wieki.
To może następnym recenzja jakiejś "oldschoolowej" książeczki dla dzieci? ;)
czwartek, 1 sierpnia 2013
Radość!
Chorowanie ma tę zaletę, że czasem robi się bezwiednie różne bzdurne rzeczy, które mają nieoczekiwany skutek. Rzadko biorę udział w konkursach, właściwie nigdy, odkąd jako dziecko nie mogłam nigdy niczego wygrać. Ostatnio będąc strasznie osłabiona i nie w pełni sił umysłowych wzięłam udział w konkursie zorganizowanym przez Bibliotekę Manhattan. Nic rozwijającego czy kreatywnego - wyszukiwanie w internecie odpowiedzi na pytania związane z książkami, które biblioteka ma w ofercie. Zrobiłam, żeby zabić czas, coś tam jeszcze można było wygrać, chociaż sądząc z charakteru konkursu, sądziłam że co najwyżej książkę z działu "Fantastyka", jedną z gatunku tych, które "nie schodzą".
A tymczasem...
Tadam!
(zdjęcie zastępcze, gdyż chwilowo nie posiadam żadnego programu graficznego, nie licząc painta - uroki reinstalacji systemu <3 )
To oznacza, że w niedługim czasie pojawi się na Books Are The Weapon masa świeżutkich recenzji specjalnie dla Was!
Radość :)
A tymczasem...
Tadam!
(zdjęcie zastępcze, gdyż chwilowo nie posiadam żadnego programu graficznego, nie licząc painta - uroki reinstalacji systemu <3 )
To oznacza, że w niedługim czasie pojawi się na Books Are The Weapon masa świeżutkich recenzji specjalnie dla Was!
Radość :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







